Nie tylko chlebem żyje człowiek, ale też pokarmem duchowym.
Każdy kto głodny "duchem" znaleźć w sieci może pożywkę godną panteonu greckich bogów. Ale...jakże często trafić można na towar z "drugiej ręki", którego świeżość pozostawia wiele do życzenia. Jakże często "autorzy", (wzorem hien) wyrywają kawałki, bądź całą "upolowaną zwierzynę" i karmią nas tymi ochłapami, przeżutymi ich klawiaturą.
Człowiek u zarania swych dziejów, postępował jak padlinożerca, jednak dziś, nie "raczkujemy" po stepach Afryki z pałką w ręce i nie musimy nikomu wyrywać resztek pożywienia, aby przeżyć.
Tak...nie musimy...a jednak znajdą się "padlinożercy", buszujący po bezkresnej sieci internetu, którzy bez skrupułów wyrwą właścicielowi tekst, przeżują go i podadzą innym jako swoje wymiociny. Jak by się temu nie przyglądał, to już nie zobaczy w tym pokarmu duchowego. Co najwyżej erzac, chorego na przerost ambicji "przeżuwacza".
Nie było by w tym nic dziwnego, wszak wszędzie są ludzie i "przeżuwacze". To co zastanawia to fakt, że znajdą się i tacy, którym te wymiociny smakują jak ambrozja i chętnie podzielili by się z większą rzeszą użytkowników.
Forum tworzą ludzie i wielkim błędem było by "wrzucanie wszystkich do jednego worka". Zamiarem moim, nie jest ocena forum. Nie Przeczę, że Forum to jest "...najlepsze forum dyskusyjne w sieci'. To rola gustu i daleki jestem od oceny tego faktu. W tym miejscu przepraszam wszystkich użytkowników tego Forum. To nie jest ich wina, że wśród grona bryluje "przeżuwacz".
"O krzyżu raz jeszcze"...dla czego nie.? wszak to w istocie pokarm duchowy tylko czemu "przeżutym" tekstem...?
"Autorce/autorowi" zależy bardzo na poznawaniu (przez czytających) zagadnień duchowych. Należało by to cenić, gdyby nie jedno małe...ale...Jeżeli mamy takie samo zdanie, jak osoba pisząca (wcześniej) na wybrany temat, nie stanowi to żadnej zgody na plagiat. Nic takiego "przeżucia" nie usankcjonuje.
Miał (i ma) już swojego autora i na nic zda się to, że mamy także "...Moim zdaniem". Moim zdaniem, nie stanowi żadnego problemu. Problem tkwi w "...Moim tekstem", który się nijak ma do prawdy.
Przyznam się, że długo szukałem tego autora ("z neta") i nie dane mi było poznać jego twórczości. Natomiast łatwo można odkryć stronę,
Zaistniało tutaj szczególnego rodzaju działanie. "Przeżuwanie - przeżutego", albowiem pierwotny tekst pochodzi z innego źródła, co też jasno....a jakże...na obu stronach "autorzy" wykazali.
Zjawisko podwójnego (i wielokrotnego) "przeżuwania" tekstu nie jest tak dalece odosobnionym i jednostkowym. Znaleźć możemy (w sieci) bardzo duży procent takiej twórczości. Od której "autor/autorka" i na tym Forum nie stroni. Powiem więcej, nawet ja (tę "twórczość") chętnie uprawia.
Sięgając po - już wcześniej
Tutaj "autor" pokusił się (przynajmniej) i dodał link odnoszący się do tekstu.
Który to - zapewne ku nauce - zamieszczono na
Jeżeli już jesteśmy w kręgu szatana (satanizmu) należy przyjąć tezę, zgodnie z pewną grupą ludzi
"Autorka" ma prawo nie lekceważyć satanizmu. To jej niezawisły pogląd w tym temacie. Natomiast (odnoszę wrażenie) że lekceważy sobie prawo własności intelektualnej. Co też (mniemam) jest jej poglądem z kolei w tym temacie...ale...tutaj już nie ma prawa. Prawo do własności intelektualnej posiada właściciel autoryzowanego wywiadu, zamieszczonego (w wyżej przytaczanym)
Itd...itd...można by te "przeżuwania" wyliczać, aż do wyczerpania tematów, ale na dziś skończę, wystarczy.
Zakończę ten wpis zwróceniem się do użytkowników Forum.
Nie oceniam Waszego forum w kategoriach negatywnych, ani pozytywnych. Aby mieć o tym wyrobione zdanie (ocenę) musiał bym być jednym z użytkowników i brać czynny udział w życiu forum.
Nie oceniam również użytkownika o nicku "Lady Gryf". Oceniam natomiast poczynania tegoż użytkownika, które uważam za dalece odbiegające od norm i zasad poszanowania własności intelektualnej
(to tak delikatnie powiedziane)
Do Waszej dyspozycji
shi-go.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Śledzenie, dokumentowanie i ujawniane plagiatów w sieci skierowane jest do Wszystkich czytelników bloga. Prawo własności intelektualnej, czy ktoś chce czy nie, istnieje i funkcjonuje. Różnie bywa z egzekwowaniem tegoż prawa, co nie jest równoznaczne z przyzwoleniem na okradanie kogoś z autorstwa. „Twórcy” łamiący to prawo, nie mogą czuć się bezkarnie.
Dziękuję czytelnikom za komentarze (merytoryczne) i pomoc w ujawnianiu tego procederu. Razem możemy wskazać jasno kto łamie prawo do własności intelektualnej, kradnąc czyjąś pracę i podpisując się pod nią.
Szanowny czytelniku, mając szacunek do siebie, jak i do innych, nie wypisuj w komentarzach :
- słów ogólnie uważanych za wulgarne.
- obelg skierowanych do innych.
- kłamstw.
- nie załatwiaj prywatnych porachunków na łamach komentarzy bloga.
- nie oceniaj ludzi, a jedynie to co czynią.
Komentarze zawierające powyższe ustalenia, poddane zostaną dematerializacji i wysłane w przestrzeń poza siecią.
Szanowni czytelnicy, pamiętajcie, opublikowane przez Was komentarze są Waszymi prywatnymi opiniami i nie zawsze muszę się z nimi identyfikować.
Pozdrawiam Wszystkich Czytelników, jak i Komentatorów
Do Waszej dyspozycji shi-go.