niedziela, 19 stycznia 2014

Hulaj dusza - diabła nie ma.

Wystarczy wdepnąć na jedno z setek forów (czy blogów) zajmujących się tematyką wiary.

Myślałem, że ludzie wiary kierują się jej zasadami. Nie jest ważne w jakiego Boga Ci ludzie wierzą. Powinni kierować się  zbiorem przykazań ustanowionych dla ich wyznania. Próbowałem znaleźć, które to wyznanie może kierować się przykazaniami

- oszukuj.
- kradnij.
- pożądaj rzeczy bliźniego swego


Nie udało mi się znaleźć takiego wyznania. Myślę, że słabo szukałem, bowiem takie podejście do życia przejawia wielu "wyznawców", którzy "publikują" w sieci.

Zajrzyjmy na  TO FORUM


Ciekawy (ocena subiektywna) temat jakim jest -Dusza, czy też duch, doczekał się "reprintu". Być może "autorka" tego tematu chciała ożywić ducha tego Forum, aplikując użytkownikom rozważania 


które już dawno temu pod dyskusję -a raczej ku nauce- przedstawione na łamach sieci, były.
Co też wyczytać można na łamach jakże obszernej


1 .Może "autorka" zapomniała opatrzyć swój wpis odpowiednimi adnotacjami.
2. Lub też należy do grona wyznawców owej tajemniczej religii, której odszukać nie sposób.  


Poszukajmy dalej
 (tak daleko znowu to nie trzeba szukać)

Kolejny wpis (temat) i kolejny "wyznawca"...ale się tego mnoży

Tylko właściwie po co to czytać, skoro już wcześniej podano nam, ten tekst 

Szkoda tylko że, "autor" zapomniał dodać źródło "swoich" informacji. Ja rozumiem, pośpiech, pęd życia, brak czasu...to wszystko może wpływać destrukcyjnie na pojmowanie prawa autorskiego. Zresztą kto by się tym przejmował.


Jak to w życiu bywa - im dalej w las, tym więcej drzew.

Brnąc dalej w ten las, trafimy na :

Zaiste płodna jest "autorka" o nicku -Lady Gryf- pod warunkiem, że bierzemy pod uwagę czynność "kopiuj-wklej"
Jak to uczyniła z tego Portalu

Objawienie..?
Jednak rozczarowanie...czytając kolejny temat (na tym forum) już byłem prawie pewny rozwiązania zagadki tajemniczego wyznania, które nurtuje moją skołataną duszę. Już myślałem że to właśnie jest tam, gdzie możemy kraść i oszukiwać. Ale..."objawienie" okazało się kolejnym plagiatem
Wszystko było by dobrze, gdyby "autor" miał tyle samozaparcia, aby wystarczyło na podanie skąd wziął tę wiadomość. "Ramka" cytatu to nie wszystko. To za mało.

Zaiste "Wyznawców" wiele.

1 komentarz:

  1. Autorka plagiatowanych wpisów zapoznała się z zawartością postu na temat jej plagiatów. Pomimo tego nie uczyniła nic - to znaczy nie usunęła skradzionej własności intelektualnej.
    ...............Errare humanum est, perseverare Diabolicum.

    Proceder trwa nadal, czyli mamy do czynienia z przestępstwem notorycznym.

    OdpowiedzUsuń

Śledzenie, dokumentowanie i ujawniane plagiatów w sieci skierowane jest do Wszystkich czytelników bloga. Prawo własności intelektualnej, czy ktoś chce czy nie, istnieje i funkcjonuje. Różnie bywa z egzekwowaniem tegoż prawa, co nie jest równoznaczne z przyzwoleniem na okradanie kogoś z autorstwa. „Twórcy” łamiący to prawo, nie mogą czuć się bezkarnie.
Dziękuję czytelnikom za komentarze (merytoryczne) i pomoc w ujawnianiu tego procederu. Razem możemy wskazać jasno kto łamie prawo do własności intelektualnej, kradnąc czyjąś pracę i podpisując się pod nią.
Szanowny czytelniku, mając szacunek do siebie, jak i do innych, nie wypisuj w komentarzach :
- słów ogólnie uważanych za wulgarne.
- obelg skierowanych do innych.
- kłamstw.
- nie załatwiaj prywatnych porachunków na łamach komentarzy bloga.
- nie oceniaj ludzi, a jedynie to co czynią.
Komentarze zawierające powyższe ustalenia, poddane zostaną dematerializacji i wysłane w przestrzeń poza siecią.
Szanowni czytelnicy, pamiętajcie, opublikowane przez Was komentarze są Waszymi prywatnymi opiniami i nie zawsze muszę się z nimi identyfikować.

Pozdrawiam Wszystkich Czytelników, jak i Komentatorów
Do Waszej dyspozycji shi-go.